Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dłużnicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dłużnicy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

Dlaczego tak się obnażam?

Powiadają, że z każdej sytuacji jest wyjście.
Moim zdaniem to slogan, jak wiele innych - górnolotny, bez większego pokrycia w rzeczywistości.

Wiem, że sama wpakowałam się w kłopoty - i z tego powodu wielu ludzi odmawia mi prawa do bycia załamaną, bezsilną lub po prostu do chwili słabości.
Wszystko to wiem.

Tylko co z tego przyjdzie, że będę się kajać i ciągle przepraszać, że żyję, że będzie się mnie non stop karać?
Czy o to chodzi? o nauczkę?

Czy o rozwiązanie sprawy?

Już dawno przestałam mieć wrażenie, że chodzi o zwrot długu. Wszystkie kroki podejmowane przez niektórych wierzycieli świadczą o czymś zupełnie przeciwnym.

Uniemożliwia mi się życie, zarabianie pieniędzy.

Komuś się wydaje, że jak będę rozdeptana, to zamiast flaków, wyciekną ze mnie pieniądze.